2020-08-15     Marii, napoleona, Stelii     "Wiem tylko, że życia nie można zrozumieć bez miłosiernej wyrozumiałości, nie można go bez niej przeżyć." - Oscar Wilde    
Strona główna -> SZCZEGÓLNI GOŚCIE -> Kornel Morawiecki SW

Morawiecki w Marcinkowicach: Naród musi trwać!

 Nie wszyscy nadają się do konspiracji, zadaniem naczelnym narodu jest zachować istnienie i przetrwać najcięższe chwile - powiedział w niedzielę w Marcinkowicach Kornel Morawiecki. Legendarny przywódca Solidarności Walczącej we Wrocławiu był gościem opłatka Fundacji Sądeckiej.

Przez ponad godzinę Morawieckiego przepytywał wobec publiczności zgromadzonej w auli Zespołu Szkół im. Wł. Orkana w Marcinkowicach Zygmunt Berdychowski, a na koniec starszy pan podpisywał wydaną w zeszłym roku książkę Igora Janke pt. "TWIERDZA. Solidarność Walcząca - Podziemna Armia". I właśnie ta publikacja posłużyła Berdychowskiemu za kanwę do zadawania pytań Morawieckiemu o jego walkę z komunizmem w latach 80. zeszłego stulecia

- Igor Janke napisał, że Solidarność Walcząca skuteczniej podsłuchiwała SB, niż była przez esbeków podsłuchiwana... - zaczął Berdychowski.
- Igor Janke przesadził, bo tak dobrze nie było. Byliśmy ściganą zwierzyną, ale faktycznie trochę wiedzieliśmy o działaniach SB. W konspiracji najważniejsza jest nie tyle wiedza o własnej organizacji, gdyż lepiej jak najmniej wiedzieć, lecz przeniknąć plany przeciwnika. Tego nauczyliśmy się od akowców - mówił Morawiecki.

Ukrywał się we Wrocławiu przez 6 lat, w tym czasie wielokrotnie zmieniał konspiracyjne mieszkania.
- Przez te sześć lat zetknąłem się może z dwoma tysiącami osób, nikt mnie nie zdradził, w ogóle mieliśmy szczęście, że w gronie dwunastu założycieli Solidarności Walczącej nie było ani jednego agenta - mówił gość z Wrocławia. Zdradził źródła finansowania SW, były trzy: dwóch emigrantów, przyjaciół Morawieckiego z czasów szkolnych, jeden mieszkał w Anglii, drugi w USA oraz redaktor Jerzy Giedroyć z Paryża.

Do Okrągłego Stołu w 1989 roku SW nie usiadła.

- Naszym celem było pokonać komunistów, a nie dogadywać się z nimi, służyliśmy za straszak na Jaruzelskiego i Kiszczka, że jak się do porozumieją z grupą Wałęsy, to będą mieli do czynienia z takimi radykałami, jak my - stwierdził Kornel Morawiecki. Przyznał, że choć SW jako jedyne obok KPN ugrupowanie, jako podstawowy cel działania stawiało niepodległość Polski, to jej szefowie nie bardzo wierzyli w ziszczenie się tego marzenia, a potem Morawicki mówił jeszcze, że dzielny konspirator Grzegorz Schetyna, jako polityk jest świetnym graczem, ale ma to niewiele wspólnego z ideałami Solidarności Walczącej...

Na konie Morawiecki wyraził żal, że nie udało się przeprowadzić dekomunizacji i pełnej lustracji i że funkcjonariuszom partii komunistycznej i esbekom żyje się w wolnej Polsce lepiej niż zapomnianym konspiratorom. Wypowiedzi Morawieckiego sala nagradzała oklaskami...

 

Odwiedzin :
Parafia pw. Niepokalanego Serca NMP w Marcinkowicach